Jak zrobić więcej i się nie narobić

Chciałbym zrobić wszystkie zaległe tutoriale Angulara, ogarnąć w całości Vue.js, skończyć kupkę wstydu gier na Steamie, uzbierać masę osiągnięć w Guild Wars 2, wykonać jakieś projekty charytatywne i masę innych rzeczy. Moja lista na później ma już ponad 200 pozycji. W większości są to szkice i małe projekty. Każdy z nich jest relatywnie prosty i całkowicie wykonywalny w czasie do 3 dni.

Niestety z jakiegoś powodu nie mam czasu na ich wykonanie. Po powrocie z pracy, ćwiczę, wykonuję wszystkie zaplanowane zadania i idę spać. Tak cały tydzień. Pomimo rozsądnego zarządzania swoim czasem moja lista kurczy się powoli. Jednak jest to pewien sukces, gdyż jeszcze kilka miesięcy temu moje zapiski miały setki pozycji do wykonania. Jak udało mi się to wszystko ogarnąć?

Musisz zrobić wykonywalną listę zadań.

Nadal mam z tym pewien problem, ale powoli uczę się dobierać zadania i obowiązki do danego dnia. Liczy się wiele czynników. Np. w dniu, w którym mam wdrożenie i przygotowanie rozliczeń, nie planuję ciężkiego treningu. Natomiast w luźniejszym dniu, gdy mamy piękną pogodę, staram się ostro potrenować.

Musisz znać swoje możliwości

Jeśli chcesz coś zrobić. Szczególnie coś nowego, zawsze dolicz sobie trochę czasu. Nigdy nie jest tak, że dane zadanie zajmie idealnie tyle czasu ile sobie na to wyznaczysz. Na nowe projekty, tutoriale zawsze dolicz sobie +50%. Jeśli zostanie Ci trochę czasu. Zrób coś z listy dodatkowej.

Musisz mieć plan B

Jeśli masz już listę i wiesz ile zajmie Ci jej wykonanie, załóż, że się pomylisz w 100%. Posiadaj plan B w postaci listy prostych, szybkich i przyjemnych zadań. Czegoś, co nadal zaliczy się jako progress, ale będzie w 100% wykonywalne w cięższym dniu.

To w sumie tyle. Do wykonania listy zadań korzystam z darmowego Wunderlista. Każde wpisane do niego zadanie posiada datę wykonania i to w sumie tyle. Reszta to własna dyscyplina. Kiedyś jeszcze miałem specjalną listę w kalendarzu Google, ale się to nie sprawdzało ze względu na problemy w zarządzaniu.